moje miejsce ucieczki przed samą sobą







Księga Gości


Archiwum



Linki
Blogi
Potrzebne
Bez kategorii


pn wt sr cz pt so nd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930311234






The stars, the moon, they have all been blown out
10. marzec 2010 - 11:46:00

Z każdym dniem jesteś coraz dalej.
Już nie 8 tysiecy km, lecz 8 miliardów lat świetlnych dzieli nas...

Nie ma powrotu.

Czasem się zastanawiam po co w ogóle w naszym życiu ktoś się pojawia... Tutaj od razu nasuwa się myśl, że przecież nowe doświadczenia, wspomnienia, do których potem miło się wraca... Ale ja już tak nie chcę. Wolę żyć w swoim hermetycznie poukładanym świecie, niż co jakiś czas przeżywać kolejny upadek. Upadek, który wcale nie buduje... z którego może i nie jest tak trudno się podnieść, ale powodujący, że tracę wiarę w drugiego człowieka.

On wybrał karierę. 

Ja po raz kolejny wybieram Boga. Hipokrytka, która nie ma do kogo pójść, więc biegnie w ramiona Tego, który zawsze wysłucha.. pocieszy...

Wierzę w to, że to był ostatni raz kiedy upadam... mam nadzieję, że spowiedź, na którą przygotowywuję się od miesiąca będzie ostatnią, której muszę się obawiać. Ostatnia, w której padną pewne ciążące słowa...


indywidualistka
Komentarze (0)
________________________________

bez polotu.
01. luty 2010 - 19:24:00

Wszystko się zmienia.
Dosłownie wszystko.
Podejście do życia, patrzenie na Świat... wszystko nagle staje się kolorowe. Chęć spełniania się, realizowania swoich marzeń i szukania własnej drogi..
W sumie to sprawka pewnego osobnika, którego poznałam kilka miesięcy temu...
Zastanawiam się jak to będzie
Zawsze byłam na ‘nie’ - dla związków na odległość
A tu... psikus.


indywidualistka
Komentarze (2)
________________________________

Czas...
23. październik 2009 - 23:27:00

Zaczęłam drugi kierunek. Też dziennie. Ten, o którym marzyłam od kilku lat.
Geografia jest moja. 
Prawdopodobnie jestem na drodze swoich marzeń.
Mogłabym śmiało stwierdzić, że się realizuję...
Ale...
Zawsze jest jakieś ale.

Wątpię w przyszłość. Coraz częściej zastanawiam się czy to co robię ma jakikolwiek sens. Czy może zbyt wiele od siebie wymagam? A może przyszłość nie będzie aż tak straszna na jaką się zapowiada...  

W głowie pojawiła się nowa idea. Motyw, przed którym broniłam się przez tak długi czas. Drugi człowiek. Partner. 
Którego brak.
Samotność, która nie doskwiera, lecz tylko zastanawia. 
Czy to jest normalne?

A może wypłycam się?

Czy czas działa erozyjnie na moją psychikę oraz duszę?


indywidualistka
Komentarze (1)
________________________________

Nierealne
21. czerwiec 2009 - 02:09:00

W gruncie rzeczy czuję się źle. Nie mam chęci na nic. Czuje, że wszystko co robię jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Zatracam się. Nie wiem czego tak naprawdę oczekuję od innych. 
Nadoptymistyczne słowa pocieszenia tylko mnie rozdrażniają. Myślę wtedy: skąd Ty możesz mieć pojęcie o tym co teraz mogę czuć, co teraz przeżywam!?
Bezsens.
Chyba w końcu muszę przestać uciekać. Po prostu do jasnej cholery cieżko mi jest się zmierzyć z rzeczywistością. Boję się kolejnej porażki. Boję się konfrontacji z własną ambicją. Obawiam się poniedziałku, kiedy już po wszystkim znów spojrzę w lustro i będę musiała przyznać się przed samą sobą, że po raz kolejny zawaliłam. Po raz kolejny okazałam się słabą istotą, która zbyt wysoko postawiła sobie poprzeczkę.


Tak,     właśnie tego się boję...


indywidualistka
Komentarze (2)
________________________________

Bez tytułu..
07. marzec 2009 - 13:23:00

Nie wiem czy chcę TU wracać.
Nie wiem czy powinnam.
Dzisiaj jest wybitnie nie mój dzień. Sama nie wiem po co tkwię, w tym półpłynnym świecie złudzeń i cielesnych znieczuleń. Wszystko mnie przytłacza.
Bezsens studiowania. 
Przez chwilę myślałam, że wszystko jest ok. Myślałam, że IM zależy
Cholerne złudzenia. 
Jestem głupią hipokrytką, która imaginuje sobie teraźniejszość w zniekształconych barwach i kształtach... Hipokrytką, która więcej wymaga od innych, aniżeli od siebie, która mówi, że jest sobą a w rzeczywistości jest wierną kopią wszystkich wokół...
Mam już siebie dość...


indywidualistka
Komentarze (1)
________________________________

empty
26. listopad 2008 - 20:16:00

Niech mnie ktoś przytuli i powie, że wszystko będzie dobrze... Nie daję rady.


indywidualistka
Komentarze (8)
________________________________

poza granicami ambicji
23. listopad 2008 - 16:57:00

Uczyć się tylko tyle by zrozumieć podstawy. Bez ściąg bez nadziei na jakieś większe stopnie. Objawienia doznałam po 3 dniach nauki na kolokwium. Z którego dostałam 3. Potem zaczęłam analizować: jaki jest cel mojej nauki skoro dostaje nic warte 3!? I rozwiązanie przyszło dwa tygodnie później. Była środa. Noc. W głowie NIC. Cały akademik śni od dobrych kilku godzin. Idealna pora na naukę. Nic nie jest w stanie rozproszyć. Godzina 2. Notatki w ruch. Czytam ze zrozumieniem tekst. Godzina 4.. wypadałoby pójść spać. Na 10 dwa kolokwia. Jeszcze po przebudzeniu przypomnienie sobie treści merytorycznej ...i w drogę. Godzina pisania. Ok. 20 pytań otwartych. I oto proszę wynik: pierwsze koło 3, drugie 4.
Ambitnie ścieżką usłaną trójami zamierzam iść dalej... bez stresu. Bez większych emocji.
Podsumowując wesoło cytatem, do którego dojdzie prędzej czy później każdy student: „po co się męczyć i tak po studiach nie będzie pracy!”

Bez stresu. Bez emocji. Wegetujemy... płyniemy.
A w marzeniach własny pokój, bez współlokatorki, która podgrzewa w mikrofali zepsuty bigos, którego woń przenosi się na całe piętro... mija 3 godzina - ja nadal czuje, jej cudowny obiad. Pewnie pół piętra także...
Ech. Geniusz kulinarny.


Od dluższego czasu analizuje zachowania ludzi. Dochodze do wnisku, ze rasa ludzka jest gatunkiem tak beznadziejnym, iż pozostaje mi tylko ubolewanie nad obiema marnymi, żałosnymi płciami...


indywidualistka
Komentarze (0)
________________________________

XXI wiek
01. listopad 2008 - 03:32:00

Jeśli znajdziesz kogoś kto będzie chciał słuchać twoich wywodów przez kolejne 20 lat, to wiedz, ze jesteś prawdziwym szczęściarzem... romantycy już dawno wyginęli - niczym dinozaury, które zdominowały ziemskie ekosystemy około 230 milionów lat temu...
natomiast miłość jest pojęciem faktycznie zapomnianym. A jeśli już pojawia się na czyichś ustach, to tylko dlatego, ze globalizacja to już dzisiaj nie nowość.

3.46 dobranoc.


indywidualistka
Komentarze (4)
________________________________

Akademik
04. październik 2008 - 01:13:00

Horror samotności na 10 piętrach. Czuję się źle. Brak gitary, muzyki, książek, swobody, rozumiejącej wspólokatorki..  Nie wytrzymam tak dłużej. Prędzej oszaleję w huraganie własnych codziennych przemyśleń, pustoszących mój wewnętrzny spokój. 


indywidualistka
Komentarze (0)
________________________________

With no place to go, no place to go to dry her eyes. Broken inside
29. wrzesień 2008 - 18:22:00

Wszystko się posypało
Nie mam gdzie mieszkać.
Miejsc w akademikach nie ma..
Dobrze, że są osoby, które chcą mi bezinteresownie pomóc.. W takich chwilach to jedyna deska ratunku.. nawet jeśli owa pomoc okazuje się zwykłym pocieszeniem
Jutro wyjeżdżam. Torba do ręki, gitara na plecy...  
Może w ostatniej chwili stanie się cud i nie będę musiała spać na... dworcu...


indywidualistka
Komentarze (2)
________________________________

Chwila..
27. wrzesień 2008 - 01:12:00

Dopadło mnie tak nagłe
chwyciło w momencie pięknego uniesienia.. prawdziwej szczęśliwości..
..i nie chce puścić.
Film o miłości wycisnął ze mnie potoki łez
Że znowu jest coś nie tak ...


indywidualistka
Komentarze (0)
________________________________